Zagroda żubrów.

To już niestety ostatni etap naszej wędrówki po Pszczynie. Wychodzimy z parku pałacowego i przecinając ul. Żorską wchodzimy do ... No właśnie jak nazwać jednoznacznie to miejsce. Funkcjonują obok siebie trzy nazwy: Park Trzech Dębów, Zwierzyniec, a obecnie Dzika Promenada. Jak zwał tak zwał. Ważne, że na dużym parkingu można zostawić auto a nawet autokar i piechotą, mając po lewej 18-dołkowe pole golfowe przejść się lasem wzdłuż Pszczynki i po max. 15 minutach spaceru docieramy do: ZAGRODY ŻUBRÓW.

 

 

Wykupujemy bilet wstępu i trafiamy na ogrodzony 10 hektarowy wycinek lasu. Zanim dotrzemy do zagrody żubrów, to po drodze spotykamy różne inne zwierzaki. Te, które nie są zbyt niebezpieczne spacerują swobodnie między zwiedzającymi. Trudno się od nich odgonić. Są przesympatyczne, ale domagają się dość nachalnie poczęstunku. To muflony, daniele, kozy domowe, dzikie kaczki i gęsi bernikle.

 

Specjalną estymą cieszą się pawie indyjskie. Samce spacerują ze wspaniałymi, rozłożonymi szeroko ogonami. Tylko proszę im nie wyrywać piór Powinniśmy jeszcze zajrzeć do budynku muzealno - edukacyjnego, ale jakoś tak dziwnie się składa, że za chwilę będzie pora karmienia żubrów.

 

Nie wiem jak one to robią, bo nie widziałem nigdy zegarka na ich mocnych nogach, ale bezbłędnie wiedzą, kiedy należy ruszyć truchtem z odległych krańców wybiegu i ustawić się przy swoich karmidłach. Najlepiej karmienie oglądać z pomostu widokowego, zaopatrzonego dla wygody w windę. Spust to te zwierzaki mają nie wąski. Dotyczy to również, najcieplej witanych małych żubrzych cielaków.

 

W muzeum (do którego ostatecznie też trafiamy) oglądamy dioramy przedstawiające różne leśne ekosystemy. Jako że jednak trochę się nachodziliśmy, to chyba konieczna będzie wizyta w restauracji przylegającej do zagrody.

 

Zjedliście 'małe co nieco' jak mawiał niezastąpiony bohater książki Milne’a miś Puchatek. Myślę, że dzieci nadal ją czytają oraz nieomal na pewno, wracają do nie dorośli, tylko się do tego nie przyznają. Ale do rzeczy jeszcze krotki spacer i docieramy do miejsca zwanego Trzy Dęby. To cmentarz wojenny żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku.

 

 

Do 1989 roku pamiętano jedynie fakt rozstrzelania w tym miejscu, przez hitlerowców, harcerzy i powstańców śląskich. Ci ostatni spotykali się w latach 1919-1921 w tym miejscu na tajnych zebraniach i tu składali przysięgę na wierność tej ziemi. Po zmianie ustroju upamiętniono również żołnierzy ,o których wspomniałem powyżej Szanowni Państwo.

 

 

Mam nadzieję, że wizyta w Pszczynie miała dużo interesujących aspektów i skłoniła do różnych refleksji. Myślę, że można dodać jeszcze jedną. W obecnym okresie, kiedy przez wszystkie przypadki odmienia się słowo PATRIOTYZM, warto wspomnieć tych, którzy swojego patriotyzmu dowiedli bez wielkich słów. Ich patriotyzm nie podlega wątpliwości. Czy przypadkiem nie lepiej mniej o nim mówić, a po prostu postępować zgodnie z jego duchem?

 

Do zobaczenia na kolejnej wycieczce. Dokąd pojedziemy? O nie!Nie powiem. Niech to będzie tajemnicą.

 

Zagrodę żubrów można zwiedzać codziennie od 9.00 do 19.00.

 

Cennik

  • Bilet normalny: 10.- zł;
  • Bilet ulgowy: 7.- zł;
  • Bilet rodzinny - rodzice + 3 dzieci do 16 roku życia 30.- zł;

Maciej MastalskiMaciej Mastalski pasjonat turystyki, wykładowca Uniwersytetu III go Wieku w Tychach

Nasi klienci dostają kartę partnerską...